Liczenie całek oznaczonych z definicji to niełatwa sztuka.
Po pierwsze trzeba tą definicję rozumieć. Tym już się zająłem w poprzednich wykładach.
Po drugie, trzeba umieć tą definicję w praktyce zastosować.
Tutaj właśnie z pomocą idą odkryte (lub wymyślone – zależnie od filozofii matematyki, jaką wyznajesz
) jakieś ponad 100 lat temu sumy Darboux (to ten Pan na zdjęciu po prawej).
Odkryj sam, jak bardzo porządkują one chaos „czystej” definicji i jej dowolności.
Zapraszam do mocnej kawy i Wykładu:
Sumy Darboux – pomocne sumy całkowe
Przed atakiem na wykład koniecznie powtórz sobie temat kresów matematycznych:
Kresy, ale takie w matematyce (infimum i supremum, inf i sup) – VIDEO
Powiedzmy, że do policzenia mamy objętość elipsoidy:
i 3 (równanie ogólne elipsoidy to:
, gdzie a,b, c to współrzędne przecięcia).
Liczenie całek oznaczonych z DEFINICJI (nie korzystając z całek nieoznaczony i wzory Newtona-Leibnitz’a) jest ciężkie, jak wszyscy wiemy.
Do moich Wykładów na blogu (na prawym pasku) dodałem artykuł poświęcony całce oznaczonej:
i tu się wszyscy zgadzamy. Co jednak z granicami całkowania?